Prawie każdy próbuje najpierw sam. To zrozumiałe: w sklepie stoi półka z klejami do plastiku, kosztują kilkadziesiąt złotych, a maszyna jest potrzebna dziś. Problem w tym, że z tym konkretnym tworzywem żaden z nich nie zadziała.
Dlaczego klej nie trzyma polietylenu
Zbiorniki paliwa i beczki opryskiwaczy robi się z polietylenu (PE) albo polipropylenu (PP). To tworzywa chemicznie obojętne — mają tak gładką i nieaktywną powierzchnię, że klej nie ma się czego chwycić. Nie wnika w materiał, tylko zasycha na nim jak plaster.
Dopóki maszyna stoi, taka łata potrafi trzymać. Problem zaczyna się w pracy: zbiornik pracuje przy każdej nierówności, paliwo faluje, temperatura zmienia się o kilkadziesiąt stopni między nocą a południem. Sztywna łata i pracujące tworzywo rozjeżdżają się — i po kilku dniach albo tygodniach zaczyna sączyć w tym samym miejscu.
Z żywicą i matą szklaną jest tak samo. Wytrzymuje trochę dłużej, bo jest grubsza, ale trzyma się tylko powierzchni. Prędzej czy później odchodzi płatem — najczęściej razem z brudem i starym paliwem, które zdążyły wejść pod spód.
Jak działa spawanie ekstruzyjne
Spawanie nie skleja dwóch rzeczy ze sobą — ono robi z nich jedną. Ekstruder podaje stopiony materiał tego samego rodzaju co zbiornik, a ścianka w miejscu spawu jest jednocześnie podgrzana. Materiał wtapia się w materiał: po ostygnięciu w tym miejscu nie ma warstw ani sklejenia, jest lita ścianka.
Dlatego prawidłowo wykonana spoina wytrzymuje więcej niż tworzywo obok niej — jeśli ten sam zbiornik kiedyś pęknie ponownie, pęknie w innym miejscu, nie na spoinie. Na to dajemy 25 lat gwarancji.
Robimy spoinę obustronną — od środka i od zewnątrz. Tylko jedna strona to półśrodek: ścianka pracuje w obie strony i szew wyłącznie z wierzchu z czasem odpuszcza.
Co się dzieje, gdy najpierw spróbowano kleić
Nic nieodwracalnego — naprawiamy i takie zbiorniki, ale robota jest większa. Klej i żywicę trzeba usunąć do czystego tworzywa, bo na resztkach spoina się nie zwiąże. Czasem razem z nimi trzeba wybrać naruszoną warstwę materiału i odbudować ją na większym obszarze niż samo pęknięcie.
Nasza realizacja Naprawa zbiornika paliwa JCB 530-70 — Stary Janin Nieszczelność pojawiła się dokładnie tam, gdzie wcześniej próbowano kleić · 11 zdjęć z naprawyPrzekłada się to na cenę: zamiast jednego spawu wychodzi oczyszczanie i wzmocnienie całego miejsca. Dlatego jeśli zbiornik zaczął cieknąć — najtaniej wyjdzie zadzwonić od razu, zanim pójdzie w ruch klej.
Czego nie robić do naszego przyjazdu
- Nie zaklejać taśmą ani klejem „na chwilę” — potem trzeba to usuwać.
- Nie zgrzewać samodzielnie lutownicą czy opalarką: przypalone tworzywo traci wytrzymałość i trzeba je wyciąć.
- Nie wypełniać pęknięcia silikonem — najgorszy wariant, silikon wchodzi w pory i przez niego spoina nie chwyta.
- Jeśli to możliwe, spuścić paliwo poniżej poziomu pęknięcia i zrobić zdjęcia — na ich podstawie podamy cenę.
Kiedy dzwonić
Od razu, gdy zobaczycie Państwo wilgotną smugę albo kroplę pod zbiornikiem. Świeże pęknięcie to zwykle jedna, prosta naprawa; to samo pęknięcie po miesiącu pracy potrafi rozejść się na kilkanaście centymetrów, a paliwo zdąży wejść w tworzywo.
Dojeżdżamy na terenie całej Polski, najczęściej w dniu zgłoszenia, a w żniwa także wieczorem i w weekend. Prosimy o numer telefonu poniżej — oddzwonimy i powiemy, ile to będzie kosztowało.