To pytanie pada w pierwszej minucie każdej rozmowy i nie ma w nim nic niestosownego. Poniżej podajemy realne widełki — takie, jakie wychodzą z naszych zleceń, a nie „od 199 zł” z reklamy.
Widełki, od których zaczynamy
- Prosty przypadek — od 1500 zł netto. Jedno pęknięcie w dobrze dostępnym miejscu, bez demontażu zbiornika.
- Typowa naprawa z dojazdem do klienta — około 3500 zł netto. Tak wygląda większość naszych wyjazdów.
- Modernizacja i duże beczki opryskiwaczy — 4500–7000 zł. Praca od środka zbiornika, wzmocnienie wszystkich newralgicznych miejsc.
- Przypadki najtrudniejsze — do 15 000 zł. Rozległe uszkodzenia, zbiornik rozerwany na kilku ściankach, wcześniejsze nieudane naprawy klejem.
- Prace nietypowe — wyceniamy indywidualnie po obejrzeniu zdjęć.
Dokładną kwotę podajemy po zdjęciach — bez oglądania uszkodzenia każda liczba byłaby zgadywaniem. Wystarczą trzy zdjęcia telefonem: całej maszyny, samego pęknięcia i miejsca z pewnej odległości, żeby było widać, jak zbiornik jest zamontowany.
Od czego zależy cena
Nie od długości pęknięcia, jak się powszechnie sądzi. Dwudziestocentymetrowe pęknięcie na płaskiej ściance bywa tańsze niż pięciocentymetrowe w narożniku, do którego trzeba się dostać przez pół maszyny.
- Dostęp do uszkodzenia — czy zbiornik trzeba zdejmować, czy wystarczy podnieść maszynę.
- Miejsce pęknięcia — narożniki, mocowania i okolice wlewu pracują najmocniej i wymagają wzmocnienia.
- Czy ktoś już próbował naprawiać. Kleje i żywice trzeba usunąć do czystego tworzywa, zanim zaczniemy spawać — to dodatkowa godzina pracy.
- Wielkość zbiornika. W beczce opryskiwacza o pojemności czterech tysięcy litrów spawa się od środka, w kombinezonie i z wentylacją.
- Czy to naprawa, czy modernizacja — o tej drugiej niżej.
Dlaczego wymiana kosztuje kilka razy więcej
Nowy zbiornik do ciągnika czy kombajnu to zwykle kilkanaście tysięcy złotych plus czas oczekiwania na dostawę — w żniwa liczony w tygodniach. Do tego dochodzi robocizna przy demontażu i montażu. Naprawa zajmuje 2–4 godziny i maszyna wraca do pracy tego samego dnia.
Dlatego nawet najdroższy z naszych przypadków wychodzi taniej niż wymiana, a w większości zleceń różnica jest kilkukrotna.
Nowy, używany czy naprawa — co się opłaca
Widzimy, że część osób przed telefonem do nas sprawdza jeszcze jedną opcję — zbiornik używany, na przykład z ogłoszenia. To zrozumiałe, bo cena nowego zbiornika z dystrybucji potrafi zniechęcić. Warto jednak policzyć to uczciwie, a nie tylko po cenie ogłoszenia.
- Zbiornik nowy — kilkanaście tysięcy złotych plus czekanie na dostawę, czasem tygodniami. Za to zero niewiadomych co do stanu i pasowania.
- Zbiornik używany z ogłoszenia — cenę ustala sprzedający i bywa ona bardzo różna, więc nie da się tu podać jednej liczby. Do tego dochodzi ryzyko: stan wewnątrz zbiornika, dopasowanie do konkretnego modelu i roku maszyny, transport, czasem też własne pęknięcia, o których ogłoszenie nie wspomina.
- Naprawa u nas — od 1500 zł netto do 15 000 zł w najtrudniejszych przypadkach, dokładnie jak w widełkach wyżej. Zbiornik zostaje ten, który już jest zamontowany i dopasowany do maszyny, a spoina ma 25 lat gwarancji.
W praktyce, jeśli zbiornik ma jedno pęknięcie czy przetarcie, naprawa wychodzi wyraźnie taniej niż zbiornik nowy i bez ryzyka, jakie niesie kupno używanego na oślep. Jeśli zbiornik jest rozerwany w kilku miejscach albo już wcześniej „naprawiany” klejem w wielu punktach — wtedy warto po prostu przesłać zdjęcia, ocenimy, czy to jeszcze się opłaca, czy lepiej rozważyć wymianę.
Naprawa czy modernizacja
Naprawa usuwa to pęknięcie, które już jest. Modernizacja to wzmocnienie wszystkich pozostałych miejsc, w których ten model zbiornika pęka — a po dziesięciu latach pracy wiemy o każdym popularnym modelu, gdzie i dlaczego to się dzieje.
Modernizacja kosztuje więcej od jednorazowej naprawy, ale to jedyny sposób, żeby nie wracać do tej samej maszyny za rok z pęknięciem dwa centymetry obok. Przy zbiornikach, które pękały już wcześniej, zwykle ją proponujemy.
Nasza realizacja Naprawa zbiornika paliwa Fendt 828 — Stanin Przykład dużej naprawy — widać cały zakres prac · 39 zdjęć z naprawyCo jest w cenie
- Dojazd do gospodarstwa na terenie całej Polski — najczęściej w dniu zgłoszenia.
- Przygotowanie miejsca i spawanie ekstruzyjne, spoina obustronna — materiał łączy się z materiałem zbiornika w jedną całość.
- Kontrola szczelności po naprawie.
- 25 lat gwarancji na spoinę.
Nie doliczamy osobno dojazdu ani „opłaty za pilność”. W nagłych przypadkach wyjeżdżamy o każdej porze — także nocą, w weekendy i w czasie żniw.
Najtańsza naprawa to ta, której nie trzeba powtarzać
Najczęstszy powód, dla którego cena rośnie — wcześniejsza próba naprawy klejem albo żywicą. Polietylen jest chemicznie obojętny, nie łączy się z klejami: taka łata trzyma kilka dni, po czym puszcza, a wokół niej tworzywo bywa już naruszone. Wtedy zamiast jednego spawu robimy oczyszczanie i wzmocnienie większego obszaru.
Jeśli zbiornik zaczął cieknąć — prosimy o telefon i zdjęcia. Wycena jest bezpłatna, a rozmowa zajmuje pięć minut.
Jak wygląda nasza praca u klienta
Przyjeżdżamy z własnym sprzętem — ekstruderem, agregatem i materiałem. Nie potrzebujemy warsztatu, prądu ani kanału: pracujemy przy maszynie, w polu, na podwórku, pod wiatą. Zbiornika najczęściej nie trzeba nawet zdejmować.
Naprawa trwa zwykle 2–4 godziny. Po spawaniu sprawdzamy szczelność przy Państwu, tankujecie i wracacie do pracy tego samego dnia — w żniwa to zwykle jedyne, co się liczy.
Robimy to od ponad dziesięciu lat i mamy za sobą ponad sto wyjazdów w samej Polsce — do ciągników, kombajnów, opryskiwaczy i maszyn budowlanych. Na spoinę dajemy 25 lat gwarancji, bo spawana ścianka wytrzymuje więcej niż tworzywo obok niej.
Prosimy o telefon albo o numer w formularzu poniżej. Oddzwonimy, poprosimy o trzy zdjęcia i podamy dokładną cenę — bez zaliczek i bez zobowiązań.