Koniec sezona oprysków to moment, w którym łatwo o opryskiwaczu zapomnieć — stoi pod wiatą do wiosny. Problem w tym, że zamarzająca woda zostawiona w zbiorniku czy w układzie potrafi zrobić więcej szkody niż całoroczna praca w polu. Wystarczy kilka minut przygotowania jesienią, żeby wiosną nie zastać pękniętej beczki.
Dlaczego mróz pęka zbiornik
Woda zamarzając zwiększa objętość. Jeśli w zbiorniku, filtrze, pompie albo przewodach zostanie choć trochę cieczy, mróz rozpycha ją od wewnątrz — a tworzywo, z którego robi się beczki opryskiwaczy, w niskiej temperaturze robi się dodatkowo bardziej sztywne i mniej odporne na taki nacisk. Najczęściej pęka nie sam środek zbiornika, a miejsca już wcześniej obciążone: narożniki, okolice mocowań i wcześniejszych napraw.
Dwa sposoby na zimowanie zbiornika
Pierwszy, najprostszy: spuścić wodę całkowicie — ze zbiornika, filtrów, pompy i przewodów, tak żeby nigdzie nie zostały kieszenie z resztką cieczy. Drugi: zalać układ roztworem płynu niezamarzającego (np. glikolu z wodą) i na chwilę uruchomić pompę, żeby płyn rozszedł się po całym układzie, nie tylko w zbiorniku.
Oba sposoby działają, jeśli są zrobione dokładnie. Najgorszy wariant to zostawić opryskiwacz „na pewno pusty”, a w rzeczywistości z resztką wody w jakimś zakamarku układu — właśnie tam najczęściej pojawia się pęknięcie.
Dlaczego to dobry moment na przegląd zbiornika
Skoro trzeba i tak opróżnić beczkę na zimę, warto od razu obejrzeć ją w całości — pod spodem, przy mocowaniach, w narożnikach. Drobne przetarcie czy początek pęknięcia łatwiej naprawić teraz, poza sezonem, niż wiosną, gdy każdy dzień przestoju kosztuje. Jeśli beczka ma już ślad wcześniejszej naprawy klejem czy żywicą — to też najlepszy moment, żeby zamienić ją na spawanie ekstruzyjne, zanim mróz dokończy pracę za sprawą pozostałości wody w tym miejscu.
Nasza realizacja Naprawa zbiornika opryskiwacza Vicon LS 2504 — Oława Pęknięcie od spodu, w narożniku — typowe miejsce, w którym tworzywo jest najbardziej obciążoneJeśli zbiornik już pękł
Pęknięty zimą zbiornik nie musi czekać do wiosny. Spawanie ekstruzyjne robimy niezależnie od pogody — przyjeżdżamy do gospodarstwa, spawamy obustronnie i wzmacniamy słabe miejsce, nie tylko samo pęknięcie. Na spoinę dajemy 25 lat gwarancji, więc opryskiwacz wchodzi w nowy sezon bez tego samego problemu.
Nasza realizacja Naprawa zbiornika opryskiwacza Berthoud Racer — Karmelita Pęknięcie tuż przy mocowaniu zbiornika — naprawione spawaniem ekstruzyjnym na miejscuNajczęstsze pytania
Czym zalać opryskiwacz na zimę?
Najczęściej stosuje się roztwór płynu niezamarzającego (np. glikolu) z wodą, który po uruchomieniu pompy rozprowadza się po całym układzie i chroni przed zamarznięciem do dużego mrozu. Alternatywą jest po prostu całkowite spuszczenie wody — bez żadnego płynu, jeśli zbiornik i przewody da się dokładnie osuszyć.
Czy pusty zbiornik opryskiwacza może pęknąć zimą?
Może, jeśli w rzeczywistości nie jest do końca pusty. Kieszenie wody zostają najczęściej w filtrach, pompie i niższych punktach przewodów, a nie w samym zbiorniku — to właśnie te miejsca warto sprawdzić dokładnie przed zimą, bo pojedyncze przeoczenie potrafi popsuć cały układ.
Kiedy dzwonić
Jeśli podczas przeglądu przed zimą znajdziecie Państwo pęknięcie, przetarcie albo ślad wcześniejszej naprawy klejem — najlepiej zadzwonić od razu, zamiast czekać do wiosny. Dojeżdżamy na terenie całej Polski, najczęściej w dniu zgłoszenia, a naprawa trwa zwykle 2–4 godziny.
Prosimy o telefon +48 795 101 131 albo zdjęcie zbiornika na WhatsApp — powiemy, ile to będzie kosztowało.