Naprawa zbiornika opryskiwacza zawieszanego
Przyjechaliśmy do klienta, aby naprawić zbiornik opryskiwacza. Zlecenie zrealizowaliśmy w listopadzie 2025.
Jak naprawiliśmy
Sobota, 29 listopada — wyjazd w dzień wolny, bo opryskiwacz nie mógł czekać. Zastaliśmy go na polu w pobliżu gospodarstwa, z uszkodzonym zbiornikiem tworzywowym, którego pęknięcie biegło wzdłuż jednego z węzłów mocujących. To akurat krytyczne miejsce: tu zbiornik trzyma się ramy i znosi największe obciążenia podczas pracy na nierównym terenie. Pęknięcie nie było duże, ale wystarczyło, by zaczynać tracić ciecz. Właśnie w tym punkcie materiał jest najbardziej narażony na naprężenia, zwłaszcza przy ostrych skrętach czy wibracjach. Wcześniejsza próba załatania żywicą nie wytrzymała nawet sezonu. Przygotowaliśmy brzegi uszkodzenia, oczyściliśmy i ogrzaliśmy. Ekstruder podawał stopione tworzywo — to samo, z którego wykonano zbiornik. Materiał zespolił się ze ścianką w jedną całość, tak że w naprawionym miejscu struktura nie różni się od reszty. Na koniec sprawdziliśmy szczelność. Opryskiwacz wrócił do pracy jeszcze tego samego dnia. Bez wymiany zbiornika na nowy, bez przestojów w najgorszym dla rolnika momencie.
- 25 lat gwarancji na spoinę
- Dojazd do klienta w dniu zgłoszenia — cała Polska
- Naprawa najczęściej w 2–4 godziny, maszyna wraca do pracy tego samego dnia
- Spawanie ekstruzyjne, spoina obustronna — bez klejów i żywic
Zdjęcia z naprawy